Alicante w 3 dni — plan, który działa
Gotowy rozkład na długi weekend: co zobaczyć pierwszego dnia, kiedy iść na zamek, gdzie zjeść obiad i jak wcisnąć jedną wycieczkę poza miasto.
Przejrzystość: część linków w tym artykule to linki afiliacyjne do Booking.com. Jeśli zarezerwujesz przez nie nocleg, cena dla Ciebie jest dokładnie taka sama, a ja dostaję niewielką prowizję od serwisu. To finansuje utrzymanie tej strony.Szczegóły.
Alicante da się zobaczyć w trzy dni bez biegania. Miasto jest zwarte, a większość tego, po co się tu przyjeżdża, mieści się w promieniu dwóch kilometrów.
Plan poniżej zakłada nocleg w centrum lub przy starówce i brak samochodu.
Dzień 1: miasto
Rano. Zacznij od Mercado Central — targ w budynku z 1921 roku, czynny do wczesnego popołudnia. Nawet jeśli nic nie kupujesz, to najlepszy wgląd w to, co się tu je.
Późny poranek. Explanada de España — promenada z falistą mozaiką z 6,6 miliona kostek. Stąd wzdłuż portu do mariny.
Obiad. Wejdź w boczne uliczki za Explanadą i szukaj tabliczki menú del día. W dni robocze dwa dania z napojem to zwykle 12-15 €.
Popołudnie. Barrio de Santa Cruz — kolorowa starówka pod zamkiem. Wąskie uliczki, doniczki na ścianach, sporo schodów.
Wieczór. Kolacja po 20:30, bo wcześniej większość kuchni jest zamknięta.
Dzień 2: zamek i plaża
Rano — i to jest ważne, żeby rano. Zamek Santa Bárbara na górze Benacantil. Jest winda wykuta w skale, z wejściem od strony plaży Postiguet — omija całe podejście. Wjazd windą jest płatny, wejście pieszo od strony parku Ereta bezpłatne. Idź przed 11:00: później słońce na murach jest bezlitosne, a widok na zatokę mniej ostry.
Południe. Zejdź do MARQ — muzeum archeologicznego. Jest zaskakująco dobre, bardzo interaktywne i klimatyzowane, co w lipcu ma znaczenie strategiczne.
Popołudnie. Tramwajem (linia L4 lub L5) na Playa de San Juan. Plaża w centrum, Postiguet, jest mała i zatłoczona — San Juan to inna liga: szeroki piasek, łagodne wejście, promenada z barami.
Wieczór. Wracasz tramwajem, kolacja w dzielnicy Mercado — tam jedzą miejscowi, nie turyści.
Dzień 3: wypad poza miasto
Trzy warianty, wybierz jeden:
Wariant A: Altea i Calpe (tramwaj L1)
Altea to białe miasteczko z niebiesko-białą kopułą, Calpe leży pod 332-metrową skałą Peñón de Ifach. Tramwaj jedzie wzdłuż wybrzeża i sam w sobie jest atrakcją. Do Benidormu ok. 72 minuty, dalej kawałek.
Wariant B: Tabarca (prom)
Rezerwat morski, przejrzysta woda, miasteczko za murami. Z Alicante rejs trwa około godziny; z Santa Poli kwadrans.
Wariant C: Guadalest (autobus przez Benidorm)
Wioska wbudowana w skałę, z zamkiem i widokiem na turkusowy zbiornik. Najbardziej „pocztówkowe” miejsce w okolicy, ale wymaga przesiadki i pół dnia.
Przy trzydniowym pobycie nocleg w centrum albo przy starówce oszczędza Ci dwie godziny dojazdów dziennie — przy tak krótkim wyjeździe to realna różnica.
Noclegi w centrum Alicante →Praktyczne drobiazgi
- Sjesta jest prawdziwa. Między 14:00 a 17:00 część mniejszych sklepów jest zamknięta. Planuj na ten czas obiad, muzeum albo plażę.
- Niedziela. Większość sklepów nieczynna, restauracje i muzea działają.
- Woda. Zdatna do picia, ale twarda. Miejscowi piją butelkowaną.
- Płatności. Karta działa praktycznie wszędzie, ale w małych barach warto mieć kilka euro gotówką.
- Pieszo. Z jednego końca centrum na drugi idzie się 20-25 minut. Komunikacja przyda Ci się głównie na plażę San Juan.
Gdyby został czwarty dzień
Elche — 20 minut pociągiem, z największym gajem palmowym w Europie, wpisanym na listę UNESCO. Albo Santa Pola: latarnia, port rybacki i punkt wypadowy na Tabarkę.