Costa Blanca po polsku
Planowanie

Alicante w 3 dni — plan, który działa

Mariusz Świstak·16 września 2026·7 min czytania

Gotowy rozkład na długi weekend: co zobaczyć pierwszego dnia, kiedy iść na zamek, gdzie zjeść obiad i jak wcisnąć jedną wycieczkę poza miasto.

Przejrzystość: część linków w tym artykule to linki afiliacyjne do Booking.com. Jeśli zarezerwujesz przez nie nocleg, cena dla Ciebie jest dokładnie taka sama, a ja dostaję niewielką prowizję od serwisu. To finansuje utrzymanie tej strony.Szczegóły.

Alicante da się zobaczyć w trzy dni bez biegania. Miasto jest zwarte, a większość tego, po co się tu przyjeżdża, mieści się w promieniu dwóch kilometrów.

Plan poniżej zakłada nocleg w centrum lub przy starówce i brak samochodu.

Dzień 1: miasto

Rano. Zacznij od Mercado Central — targ w budynku z 1921 roku, czynny do wczesnego popołudnia. Nawet jeśli nic nie kupujesz, to najlepszy wgląd w to, co się tu je.

Późny poranek. Explanada de España — promenada z falistą mozaiką z 6,6 miliona kostek. Stąd wzdłuż portu do mariny.

Obiad. Wejdź w boczne uliczki za Explanadą i szukaj tabliczki menú del día. W dni robocze dwa dania z napojem to zwykle 12-15 €.

Popołudnie. Barrio de Santa Cruz — kolorowa starówka pod zamkiem. Wąskie uliczki, doniczki na ścianach, sporo schodów.

Wieczór. Kolacja po 20:30, bo wcześniej większość kuchni jest zamknięta.

Dzień 2: zamek i plaża

Rano — i to jest ważne, żeby rano. Zamek Santa Bárbara na górze Benacantil. Jest winda wykuta w skale, z wejściem od strony plaży Postiguet — omija całe podejście. Wjazd windą jest płatny, wejście pieszo od strony parku Ereta bezpłatne. Idź przed 11:00: później słońce na murach jest bezlitosne, a widok na zatokę mniej ostry.

Południe. Zejdź do MARQ — muzeum archeologicznego. Jest zaskakująco dobre, bardzo interaktywne i klimatyzowane, co w lipcu ma znaczenie strategiczne.

Popołudnie. Tramwajem (linia L4 lub L5) na Playa de San Juan. Plaża w centrum, Postiguet, jest mała i zatłoczona — San Juan to inna liga: szeroki piasek, łagodne wejście, promenada z barami.

Wieczór. Wracasz tramwajem, kolacja w dzielnicy Mercado — tam jedzą miejscowi, nie turyści.

Dzień 3: wypad poza miasto

Trzy warianty, wybierz jeden:

Wariant A: Altea i Calpe (tramwaj L1)

Altea to białe miasteczko z niebiesko-białą kopułą, Calpe leży pod 332-metrową skałą Peñón de Ifach. Tramwaj jedzie wzdłuż wybrzeża i sam w sobie jest atrakcją. Do Benidormu ok. 72 minuty, dalej kawałek.

Wariant B: Tabarca (prom)

Rezerwat morski, przejrzysta woda, miasteczko za murami. Z Alicante rejs trwa około godziny; z Santa Poli kwadrans.

Wariant C: Guadalest (autobus przez Benidorm)

Wioska wbudowana w skałę, z zamkiem i widokiem na turkusowy zbiornik. Najbardziej „pocztówkowe” miejsce w okolicy, ale wymaga przesiadki i pół dnia.

Przy trzydniowym pobycie nocleg w centrum albo przy starówce oszczędza Ci dwie godziny dojazdów dziennie — przy tak krótkim wyjeździe to realna różnica.

Noclegi w centrum Alicante →

Praktyczne drobiazgi

Gdyby został czwarty dzień

Elche — 20 minut pociągiem, z największym gajem palmowym w Europie, wpisanym na listę UNESCO. Albo Santa Pola: latarnia, port rybacki i punkt wypadowy na Tabarkę.