Costa Blanca po polsku
Praktyczne

Co jeść na Costa Blance — dania, których nie znajdziesz w polskim przewodniku

Mariusz Świstak·30 września 2026·8 min czytania

Arroz a banda, caldero, coca amb tonyina, turrón z Jijony i horchata. Co naprawdę jedzą na Costa Blance, ile kosztuje menu del día i o której otwierają kuchnię.

Stół z hiszpańskimi tapas
fot. CHUTTERSNAP / Unsplash

Przejrzystość: część linków w tym artykule to linki afiliacyjne — do Booking.com oraz do partnerów z sieci Awin (m.in. wynajem łodzi). Jeśli zarezerwujesz przez nie nocleg, cena dla Ciebie jest dokładnie taka sama, a ja dostaję niewielką prowizję od serwisu. To finansuje utrzymanie tej strony.Szczegóły.

Pierwsza rzecz, którą trzeba zrozumieć: paella to danie z Walencji, nie z Costa Blanki. W Alicante, Elche i Dénii je się przede wszystkim ryż — ale inny ryż i pod innymi nazwami. Jeśli w restauracji nad samą plażą widzisz zdjęcie paelli na plastikowym menu w czterech językach, to nie jest lokal, którego szukasz.

Ryże, czyli o co tu naprawdę chodzi

Danie Co to jest
Arroz a banda ryż gotowany na wywarze rybnym, podawany bez ryby — ryba idzie osobno. Klasyk z Alicante
Arroz del senyoret to samo, ale wszystko obrane: krewetki bez pancerzy, kalmary pokrojone. “Ryż dla panicza”, bo nie trzeba się brudzić
Arroz negro ryż z atramentem kalmara, czarny, mocno morski
Caldero specjalność Tabarki i Santa Poli: ryż z rybą w intensywnym bulionie, podawany z alioli
Fideuà to samo co ryżowe dania, tylko z krótkiego makaronu zamiast ryżu

Zasada praktyczna: dobre ryże zamawia się minimum dla dwóch osób i czeka na nie 25-40 minut. Jeśli przyjeżdża po siedmiu minutach, to był odgrzewany.

Poza ryżem

Słodycze i napoje

Turrón — nugat z migdałów, produkowany w Jijonie (walencki: Xixona), 25 km od Alicante. Ma chronione oznaczenie geograficzne IGP w dwóch odmianach: Jijona (miękki, sypki) i Turrón de Alicante (twardy, z całymi migdałami). W Polsce kojarzy się ze świętami, tutaj kupisz go przez cały rok.

Horchata de chufa — mleczny, słodki napój z bulw cibory jadalnej (chufa), pity na zimno z podłużną bułeczką fartón. Chufa z okolic Walencji ma własną denominación de origen. Smak dzieli ludzi na pół — spróbuj małej porcji, zanim zamówisz litr.

Agua de Valencia — koktajl z cavy, soku pomarańczowego, wódki i ginu. Wygląda jak sok. Nie jest sokiem.

O której się je

To jest największa pułapka dla Polaków:

Posiłek Godziny
Śniadanie (desayuno) 8:00-10:00, zwykle tost z pomidorem i kawa
Drugie śniadanie (almuerzo) ok. 11:00, kanapka — to instytucja, nie przekąska
Obiad (comida) 14:00-16:00 — główny posiłek dnia
Kolacja (cena) 21:00-23:00

Kuchnie w wielu restauracjach są zamknięte między 16:00 a 20:00. Jeśli przyjdziesz o 18:00 głodny, zostają Ci bary z tapas i lokale turystyczne przy promenadzie — czyli dokładnie te, których lepiej unikać.

W dni powszednie, w porze obiadu, większość restauracji ma menu del día: przystawka, danie główne, deser lub kawa, chleb i napój (często również wino lub piwo) w jednej cenie. W Alicante i okolicy to zwykle 12-16 €. Za te pieniądze zjesz w miejscu, w którym jedzą miejscowi, a nie w lokalu z menu po rosyjsku.

Jak rozpoznać dobre miejsce:

  1. Menu tylko po hiszpańsku albo po walencku. Brak tłumaczeń to dobry znak.
  2. Pełno ludzi o 14:30. Pusto o 14:30 to sygnał ostrzegawczy.
  3. Krótka karta. Trzydzieści dań oznacza mrożonki.
  4. Odejdź dwie przecznice od promenady. Różnica w cenie i jakości bywa dwukrotna.
  5. Tablica z kredą zamiast zdjęć. Zdjęcia jedzenia na wystawie to niemal zawsze lokal pod turystów.

Stara część Alicante — okolice Mercado Central i dzielnica Santa Cruz — to miejsce, gdzie masz najwięcej dobrych lokali w zasięgu spaceru.

Noclegi w centrum Alicante →

Ile to kosztuje

Napiwek nie jest obowiązkowy. Hiszpanie zostawiają drobne, zwykle zaokrąglenie do pełnej kwoty albo 5%. Dziesięć czy piętnaście procent to zwyczaj amerykański, nie hiszpański.

Czego nie robić